Chanel & Balenciaga – ulubione zapachy

fragrance1

Perfumy, choć niewidoczne dla oka, doskonale uzupełniają nasz codzienny wygląd. Zapach, którego użyjemy po pewnym czasie staje się naszą wizytówką, a my jesteśmy z nim utożsamiani. Dlatego tak ważne jest, aby wybrać odpowiednie perfumy, które będą przysłowiową „wisienką na torcie” w naszej codziennej prezencji.

Perfumy to jedna z tych rzeczy, na których, moim zdaniem, nie powinno się oszczędzać. Jeśli chcemy, aby efekt był długotrwały niestety musimy liczyć się z większym wydatkiem. Ja w swojej kolekcji mam dwa flakoniki, które stosuję zamiennie, w zależności od nastroju czy też miejsca, do którego się wybieram.

FLORABOTANICA – ciekawa alternatywa dla zapachów kwiatowych

fragrance3

Perfumy te, poza wspaniałym designem, wyróżniają się niezwykle oryginalnym, aromatycznym zapachem, który dosłownie uzależnia – mogłabym je wąchać i wąchać. Jest on dość intensywny, a zarazem bardzo kobiecy i elegancki. To jedne z tych ciekawych perfum, w przypadku których za każdym razem odkrywa się nową nutę zapachową. Wetyweria, żywica bursztynowa i liść kaladium nadają zapachowi tajemniczości, a róża, goździk i mięta młodzieńczej świeżości. Florabotanica to moje pierwsze „poważne” perfumy. Oprócz zapachu ich wielkim atutem jest trwałość (potrafią utrzymać się na ciele nawet po wzięciu prysznica, a w ciągu wykonywania codziennych czynności co rusz dochodzi nas fala tego wspaniałego zapachu). Choć nie należą do najtańszych, ich jakość, długość eksploatacji i przede wszystkim zapach z pewnością zrekompensują nadszarpnięty budżet.

Cena: 229 zł / 30 ml (www.douglas.pl)

Marka Balenciaga wyprodukowała również inne perfumy z tej serii, a mianowicie Rosabotanica. Muszę przyznać, że wąchałam je w różnorakich perfumeriach wielokrotnie, ale nie przypadły mi do gustu.

COCO MADEMOISELLE – kobiece, delikatne, zmysłowe

fragrance2

Coco Mademoiselle to perfumy delikatniejsze, nadające się bardziej na co dzień, choć również nie można odmówić im klasy i elegancji. Są lekko orientalne, ale nie duszące. Nuta pomarańczy pobudza zmysły, wyczuwalne są również róża i jaśmin. Całą kompozycję podkreślają wetyweria oraz paczula. Są to jedne z tych perfum, które dojrzewają na skórze – na początku mogą się wydawać dość intensywne, ale po pewnym czasie wtapiają się w tło, jednocześnie nie dając o sobie zapomnieć. Perfumy te nawiązują oczywiście swoimi nutami do reszty perfum Chanel, które są bardzo charakterystyczne, ale w tym przypadku jest to zapach lżejszy i bardziej świeży. Coco Mademoiselle są równie wydajne oraz trwałe jak Florabotanica, choć może odrobinę mniej nachalne.

Cena: 219 zł / 35 ml (perfumeria Sephora)

Perfumy to dość indywidualna kwestia, dlatego warto jest udać się osobiście do perfumerii i wybrać zapach, który nam odpowiada. WSKAZÓWKA: perfumy często potrzebują dojrzeć, dlatego, kiedy będziecie wybierać swój zapach, koniecznie przetestujcie go na dostępnych w sklepach papierkach – powąchajcie go zaraz po psiknięciu, a później dajcie mu odpocząć i sprawdźcie jak się prezentuje po upływie 10-15 minut. Jeśli zapach dalej będzie się Wam podobał, to śmiało w niego inwestujcie 🙂

A Wy macie swoje ulubione perfumy, do których zawsze wracacie?

Reklamy

3 comments

  1. Podziwiam minimalizm autorki…:-) U mnie kwestia zapachów z zainteresowania przeszła w pasję, a z pasji w istny obłęd… Ja mam ponad 200 flakonów w swojej kolekcji, a takich, do których od lat wracam kilka, m.in. Yvresse YSL i Opium YSL. Z marki Balenciaga preferuję zapachy z lat wcześniejszych (Cialenga, Michelle, Prelude czy Cristobal) – te nowsze do mnie „nie trafiają”.

    Polubione przez 1 osoba

    • Muszę przyznać, że w kwestii perfum nie jestem ekspertem, polecam jedynie to, co mnie samej przypadło do gustu – jednak Twój komentarz mnie zaciekawił i następnym razem, gdy będę w perfumerii, z pewnością sprawdzę wymienione przez Ciebie zapachy 🙂

      Polubienie

      • Zapachów Balenciaga wymienionych przeze mnie w polskiej perfumerii niestety nie powąchasz. W ogóle trudno je znaleźć, bo od kilku/kilkunastu lat nie są produkowane. Starej wersji Opium (sprzed 2009) również w perfumeriach nie znajdziesz). Może trafisz na Yvresse, ale na pewno nie w „sieciówce”. Trzeba mieć żyłkę poszukiwacza i ogromną pasję, żeby te zapachy odnaleźć na rynku. Niestety wszystko co piękne jest rzadko spotykane… 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s